Książki PDF za darmo

Dobre darmowe ebooki do pobrania Docer Doci Pdf – X

Synapsy Marii H. – Hanna Krall

Nowa książka najwybitniejszej polskiej reporterki.
Nikt nie umie zgłębić tajemnic ludzkiego istnienia lepiej niż Hanna Krall.

Co łączy przedwojenny żydowski Muranów, stan wojenny i World Trade Center?

Synapsy – mosty w mózgu między przeszłością i dniem dzisiejszym.

Maria Twardokęs-Hrabowska, polska opozycjonistka więziona w 1981 roku za wspieranie strajku, zmaga się z trudną teraźniejszością. W społeczeństwie nieczułym na inność i nieprzygotowanym na to, co odbiega od przyjętej normy, wychowuje cierpiącego na autyzm syna. W jej historii pojawia się także Maria Hrabowska, „matka jej męża”, która przeżyła piekło II wojny światowej i współczesnego terroryzmu – atak na wieże WTC.

Czy da się zapomnieć o przeszłości?

Jak odnaleźć się w dzisiejszym świecie, w którym liczy się tylko to, co tu i teraz?

W Synapsach Marii H. Hanna Krall zadaje wiele trudnych pytań i unika odpowiedzi.

|

Można w morzu książek wyławiać tytuły, a można też sięgać po konkretnych pisarzy. Zdecydowanie Hanna Krall jest taką autorką, której nazwisko dostrzega sie, zanim spojrzy się na tytuł na okładce. Czyta się Krall, tak jak czyta się Mickiewicza, a nie „Pana Tadeusza”.

Pytanie, co to znaczy zagłębiać się w lekturze twórczości polskiej reporterki? Dla mnie to siedzenie w ciepłej kurtce na samotnej plaży tuż przy brzegu obmywanym kolejnymi chłodnymi falami. Przewracam kolejne strony i co chwila dociera do mnie fala emocji, czasem współczucia, kiedy indziej niepewności. A wciąż to tylko historie ludzi mijanych na ulicach, a może również tych, z którymi widzimy się w każde święta. I jest zwyczajnie, codziennie. Ach, ale ktoś pochyla się nad życiem tych zwyczajnych i codziennych! Widzi, że historia pisana przez duże „H” wciąż zatacza koło – i nigdy nie wiadomo, czy po przeżyciu Holocaustu, przetrwa się już wszystko, czy właśnie dlatego, że udało się raz, na kolejny łut szczęścia nie ma co liczyć… Losy splatają się, teraźniejszość miesza się z przeszłością. Zwykłe gołąbki z mięsem to most do tych gołąbków
z przeszłości z kaszą i grzybami z lasu. Umiejętność pokazywania pustych ram jako eksponatu
o ogromnych znaczeniu to jak wiedzieć, że tu było morze, ale już go nie ma. Kto inny tak od niedzielnego obiadu potrafi przejść do rozważań o pamięci?

Właśnie, pamięć. Patrzymy na plamę po winie na dywanie i to przenosi nas do przeszłości. Takich teleportacji u Krall jest bardzo wiele. Nie bez powodu pojawiają się odniesienia do synaps i czarnych dziur. Każdy „rozdział” jest jakimś przeniesieniem, zlepkiem historii dziejącej się teraz i kilkadziesiąt lat wcześniej. To wszystko opisane tak oszczędnie, prosto – tak wspaniale bez oceniania, dzielenia na dobrych i złych.

Życie się wydarza, po prostu. A potem pisarz składa je w jakąś całość, a dobry autor sprawia, że czytanie tej jedności zamkniętej w książce przypomina zbieranie kawałków szczególnie drogiego sercu roztrzaskanego w kuchni kubka. Z pewnością dla mnie „Synapsy Marii H.” będą właśnie taką wyjątkową, już po przeczytaniu posklejaną, filiżanką.

Anna Cybulska

Pobierz, klikając w dowolną reklamę na stronie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *