Książki PDF za darmo

Dobre darmowe ebooki do pobrania Docer Doci Pdf – X

Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan – Monika Góra

Kto stoi za wstrząsającym zabójstwem Iwony Cygan?

Dwadzieścia lat temu sprawą zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina żyła cała Polska. W dziennikarskim śledztwie Monika Góra powraca do tego tematu i zastanawia się też, jak to się stało, że sympatyczna uczennica liceum została brutalnie zamordowana przez swoich sąsiadów, znajomych rodziców, ojców jej koleżanek? Czy sprawcy chcieli ją wywieźć, żeby pracowała jako prostytutka w Austrii? A może dowiedziała się o ich nielegalnych narkotykowych interesach? Czy może tej nocy była wystawiona jakiemuś wysoko postawionemu politykowi? Reporterka szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego przez tyle czasu lokalna policja i prokuratura nie były w stanie wskazać winnych tej zbrodni. Jak to się stało, że bezkarnie podmieniano ślady biologiczne, ginęły dowody i mordowani byli świadkowie? Jak wysoko sięgał układ polityczno-biznesowo-towarzyski w Szczucinie, który wyciszył sumienia ludzi na dwadzieścia lat?

|

Nie czytałam wielu reportaży kryminalnych, ale spośród tych, które znam, „Miasteczko zbrodni” zasługuje na szczególną uwagę. To literatura zaangażowana, która jest świadectwem ideałów mediów: informowania społeczeństwa o przekroczeniu prawa, docierania tam, gdzie zwykły, szary człowiek nie ma szans się dostać. I taką pracę wykonuje Monika Góra, zabierając nas w swojej książce do piekła zwanego Szczucinem.

To tam w sierpniu 1998 roku brutalnie zamordowano 17-letnią Iwonę Cygan. To tam dzieją się rzeczy, które nie powinny mieć miejsca w sprawiedliwym państwie. To miasteczko, które urasta do rangi zagłębia zbrodni, kręgu piekielnego, czarnej dziury. Miejsce, w którym zdaje się działać mroczne fatum, a człowiek doznaje nieprzyjemnego uczucia, że niebezpiecznie zbliżamy się do naiwności teorii spiskowych. Bo morderstwo Iwony to początek ciągu tragedii. Wszystko się z nim łączy, wszystko się rozpada, koniec z iluzją moralnej społeczności.

Choć minęło tyle lat od zbrodni, nadal nie znamy jej sprawców. Mało tego – że nie znamy, to pół biedy. W końcu wiele jest spraw nie do końca rozwiązanych, niedopowiedzianych albo takich, w których zwyczajnie brakuje tropów. Sprawa nastolatki to jednak przykład rażącej niesprawiedliwości i braku empatii, zakłamania i układów. Bo jak to jest, że wszyscy zdają się wiedzieć, kto jest sprawcą zbrodni – ale nikt nie puści pary z ust? Co to za miejsce, w którym nastolatki taśmowo popełniają samobójstwa, w którym giną dowody rzeczowe, policja ignoruje pobitą dziewczynę, a na ławie oskarżonych zasiada… 15 policjantów?

„Miasteczko zbrodni” nie jest napisane piękną polszczyzną – to nie jest literatura piękna. Inny jest cel tej książki, którą trudno oceniać na zimno, posiłkując się wyłącznie kategoriami estetycznymi czy prawidłami sztuki. Monika Góra staje po stronie zmęczonej walką o sprawiedliwość rodziny ofiary, staje się ich megafonem na cały kraj. Sprawa jest zagmatwana i pełna niewiarygodnych wręcz zbiegów okoliczności, a to, że nie znamy jej rozwiązania, uniemożliwia autorce m.in. zapisywanie nazwisk zainteresowanych, zmuszając do posiłkowania się inicjałami. Utrudnia to i komplikuje nadążanie za splotem wydarzeń. Góra często porusza tematy poboczne, w pewien sposób powiązane ze sprawą, choć nie bezpośrednio – jak np. wspominając o tzw. mafii paliwowej, pladze samobójstw młodych graczy Wisły Szczucin czy przedsiębiorstwie produkującym eternit. Tym sposobem pozycja sprawia wrażenie nieco chaotycznej, mało przejrzystej, niedokończonej. Ale to oczywiste – proces w sprawie nadal trwa i dopóki nie zapadną prawomocne wyroki, dopóki nie dojdziemy do tego, kto stał za zabójstwem Iwony Cygan, jaki był motyw tej zbrodni, dopóty książka będzie miała charakter szybko spisanych artykułów połączonych jedną ideą: odkryciem prawdy.

Monika Góra wykonała kawał tytanicznej roboty. To taki przypadek, gdy wścibstwo dziennikarki staje się błogosławieństwem. Rozmawia ona z mnóstwem świadków, przekopuje się przez stosy akt, zadaje niewygodne pytania, łączy fakty, analizuje zebrany materiał. To, co się z niego wyłania, choć nie jest całkowicie klarownym obrazem, przeraża. Rodzina Cyganów zdaje się tkwić w oku cyklonu, między młotem a kowadłem, jest pozostawiona sama sobie. I dlatego tak ważna jest ta książka, a jeszcze ważniejsze – aby trafiła do jak największej liczby osób. Może wtedy sprawy nie uda się znowu zakopać pod dywan. Może wtedy sprawiedliwości stanie się zadość, a Góra nie będzie musiała dobijać zmartwiałych całą sytuacją czytelników depresyjnymi cytatami z „Księgi Koheleta”.

Może przyjdzie czas, gdy rodzina odetchnie. „Dla nas czas się zatrzymał. Od dwudziestu lat stoimy nad otwartą trumną Iwony. To jest to, czym żyję, o czym myślę codziennie” – mówi młodsza siostra ofiary, Gosia. Miała tylko 10 lat, gdy dowiedziała się, że zamordowano Iwonę. Wydaje się, że chyba już dość się naczekała na sprawiedliwość. Mam nadzieję, że wreszcie poznamy prawdę, że nadszedł czas rozwiązania zagadek – do czego na pewno przysłuży się „Miasteczko zbrodni” Moniki Góry. Więc choć są lepiej napisane reportaże, bardziej zagadkowe sprawy, a książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze – to naprawdę warto się z nią zapoznać. Dla zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Pofolgujmy wrodzonej ciekawości i pochylmy się nad tą zbrodnią, bo nasze zainteresowanie może pomóc zatriumfować sprawiedliwości. A wtedy wreszcie poznamy odpowiedź na tytułowe pytanie.

Agata Majchrowicz

Pobierz, klikając w dowolną reklamę na stronie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *