Książki PDF za darmo

Dobre darmowe ebooki do pobrania Docer Doci Pdf – X

Chodź ze mną – Konrad Możdżeń

Wrocław jest miastem magicznym, pełnym nieodkrytych tajemnic uśpionych w murach przedwojennych budynków. Dariusz Drzewiecki – wrocławski restaurator decyduje się na otwarcie knajpy w jednym z takich właśnie gmachów. Stara piwnica, w którą tchnięte zostaje nowe życie, jest miejscem niezwykłym. Nowy właściciel oraz zatrudniony personel nie spodziewają się jednak, że ponad stuletnie, podziemne pomieszczenia wypełnione są czymś więcej niż tylko chłodem i wilgocią. Wkopane głęboko fundamenty toczy choroba, którą łatwo się zarazić. Niepokoje i niejasne odczucia przepoczwarzają się w paranoje, a ludzie – w potwory. Śmiertelnie niebezpieczna aura opanowuje umysły i kieruje poczynaniami osób, które, zdawać by się mogło, łączy jedynie to samo miejsce pracy. A może coś jeszcze? „Chodź ze mną” to debiutancka powieść wrocławskiego autora – Konrada Możdżenia, który otwiera przed Czytelnikami świat tajemnic, zapomnianych zbrodni i sił przejmujących władzę nad ludzką duszą i rozumem. Przedstawia rzeczywistość, w której historia przeplata się z teraźniejszością, a zdrowy rozsądek z szaleństwem.

|

Wydawnictwo Vesper, świadomie lub nie, ale rozpoczęło wyścig o tytuł „króla polskiego horroru”. Sami zobaczcie, mamy Artura Urbanowicza, którego „Inkub” spotkał się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem wśród recenzentów i czytelników, jest również Jakub Bielawski i jego nastrojową „Ćmę” leżącą gdzieś na pograniczu horroru i weirdu, a teraz pojawia się Konrad Możdżeń z wielkomiejską powieścią grozy „Chodź ze mną”. A przecież niedługo zobaczymy w księgarniach nową książkę Bartłomieja Grubicha – „Koniec”. Nie wiem, kto ostatecznie wyjdzie z tego starcia zwycięsko, ale zdecydowanie będę przyglądać się tej rywalizacji z wypiekami na twarzy.

A horror w Polsce to gatunek mocno niedoceniony przez mainstreamowe media. W końcu na świecie rządzi King, a fani hołubią wyłącznie zwycięzców. Coś na szczęście drgnęło i zaczęło się zmieniać. Na pewno i marketingowa ofensywa pomogła. Ale i sami pisarze chętniej próbują nas straszyć i zapewnić kilka nieprzespanych nocy. Tak więc korzystajmy z tej obfitości, oby trwała jak najdłużej.

Akcja książki dzieje się we Wrocławiu, gdzie Dariusz Drzewiecki zakupuje starą i opuszczoną piwnicę w budynku Nowej Giełdy. Dawniej mieścił się tam lokal „Goldenes Kalb”, ale wskutek różnych zawirowań miejsce było od wielu lat zamknięte. Nowy właściciel chce tchnąć w restaurację nowe życie, ale rzecz jasna nie wszystko idzie po jego myśli. Zarówno personel, jak i znajomi Dariusza zaczynają dostrzegać i odczuwać coś dziwnego. A to coś szura za ścianą (pewnie szczur), a to ktoś nieuprawniony chodzi korytarzami (pewnie klient się zgubił szukając łazienki). Jednak nie tylko w lokalu zaczyna dziać się coś przerażającego, cokolwiek to jest, rzutuje również na ludzką psychikę.

Możdżeń jak na powieściowego debiutanta wyjątkowo sprawnie buduje napięcie. Momentami do przesady. U takiego Kinga, z każdym pojawieniem się czegoś nienazwanego, dostajemy coś nowego, nawet jeżeli bardzo małego. W „Chodź ze mną” brakowało mi tych odmiennych tropów. Do połowy książki tak naprawdę obracamy się w tym samym. Jakieś hałasy, niemieckie słowa, tajemnicze cienie. Przy tak opasłym tomiszczu autor zbyt wolno rozwijał opisywaną przez siebie historię. W sumie więcej zarzutów nie mam. Przechodzę więc do komplementów.

Możdżeń z wielką skrupulatnością przedstawił czytelnikom najważniejsze postaci. Z czasem polubiłem je na tyle, że końcówka była dla mnie prawdziwą udręką, co w przypadku horroru należy uznać za plus. Poznajemy losy każdego bohatera, jego motywacje, pragnienia i problemy. Tym samym, przestają być nam obojętni i każde nieszczęście odbieramy bardzo osobiście. Dzięki temu możemy obserwować, jak radzą sobie z nienazwanym i uwierzyć w ich reakcje. I zobaczyć, czy wyjdą z tego starcia zwycięsko.

Również pod kątem językowym autor zdał egzamin. „Chodź ze mną” to powieść przesiąknięta grozą i mrokiem. Sugestywny styl Możdżenia idealnie pasuje do horrorów. Intensywne sceny grozy przeplatane są długimi opisami, co sprawia, że po każdej wyczerpującej scenie dostajemy trochę czasu na złapanie oddechu. To wszystko sprawia, że końcówkę czyta się jednym tchem, aż do perfekcyjnie skrojonego finału (nawet jeżeli trochę przewidywalnego).

Autor przeplata teraźniejszość z przeszłością, ukazując nam ewolucję młodego mężczyzny w krwawego rzeźnika. Jednak to wszystko rodzi wiele pytań, między innymi dotyczących zła. Bo zło u Możdżenia jest wieczne, przez co po raz kolejny nie można uniknąć porównań z Kingiem. Nigdy tak naprawdę nie mamy gwarancji, czy udało się nam je zwyciężyć i czy jeszcze kiedykolwiek wróci. Tym samym przypomina to walkę z wiatrakami, ale – nie ma co się oszukiwać – nie mamy innej alternatywy, jak podjąć rękawicę i stanąć do nierównego pojedynku.

„Chodź ze mną” to nie tylko tytuł książki, ale i zaproszenie do sięgnięcia po ten horror. Autor prosi nas o odrobinę zaufania, wybranie tej historii i zanurzenie się w mrocznym Wrocławiu. Chociaż nie jestem wielkim fanem tego gatunku (źle potem sypiam), to jednak jestem fanem dobrym książek. A „Chodź ze mną”, to naprawdę godny uwagi debiut (a Wydawnictwo Vesper odwaliło kawał dobrej roboty, jeżeli chodzi o zaprojektowanie okładki).

Michał Wnuk

Pobierz, klikając w dowolną reklamę na stronie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *